niedziela, 22 lipca 2012

Zawieszone

Hej, chciałam was tylko poinformować, że nie piszę już tego bloga bo widzę, że nikt tego nie czyta. Ale zapraszam na mojego bloga o Bieberze : http://getoutmyface.bloblo.pl/ :)

czwartek, 5 lipca 2012

[11] Macie jakieś plany na dzisiejszy wieczór ?

Obudziłam się o normalnej porze jak to w wakacje. Wyspana poszłam się ogarnąć. Ubrałam TO , umyłam się i lekko pomalowałam. Włosy związałam w wysokiego kucyka. Zeszłam do kuchni na śniadanie. Zastałam tam kompletny harmider. Jak to często u nas w domu, wszędzie porozwalane leżały zabawki Chrisa, a on sam siedział przy stole jedząc płatki z mlekiem, oczywiście rozlewając mleko na wszystkie strony. Jakimś sposobem dostałam się do lodówki i wyjęłam z niej mleko i nalałam sobie do szklanki. Do tego zrobiłam sobie kanapkę z nutellą i usiadłam przy stole naprzeciwko mojego brata. Zjedliśmy w spokoju i popędziliśmy oglądać telewizję. Po jakimś czasie znudziło mi się to więc postanowiłam przejść się do Cammie. Schowałam telefon do tylnej kieszeni spodenek i wyszłam z domu. Po chwili byłam pod domem przyjaciółki. Zadzwoniłam do drzwi, a ona od razu mi je otworzyła wkładając buty, najwyraźniej się gdzieś wybierała.
-Hej, Alishia.-Przywitałyśmy się buziakiem w policzek.- Właśnie idę do One Direction.Chodź, pójdziesz ze mną.- Mówiła, łapiąc klucze, wyszła z domu i zamknęła go na klucz. Przeszłyśmy tylko przez ulicę i już byłyśmy na posesji zespołu i Emilie. Cam zadzwoniła dzwonkiem do drzwi i zwróciła się do mnie. Lecz nie zdążyła nic powiedzieć bo po chwili drzwi przed nami się otworzyły, a w nich ujrzałyśmy nieogarniętą Em. Stała w Koszuli i spodniach od piżamy w baranki. Na głowie miała ręcznik.
-Hej dziewczyny.- Przywitała nas uśmiechem.- Wejdźcie.- Otworzyła szerzej drzwi, a my weszłyśmy do środka.
-Hej.- Odpowiedziałyśmy.- Jesteś sama ?- Zapytałam.
-Tak. Chłopaki z samego rana pojechali do studia bo dzisiaj zaczynają nagrywać płytę więc teraz raczej rzadko będą w domu.
-O, nie mogę się doczekać tej płyty.- Cam aż podskoczyła z radości.
-A my nie przeszkadzamy ci przypadkiem ? Chyba się gdzieś wybierasz ?- Zapytałam.
-A tak, właściwie to śpieszę się do pracy. Mam dzisiaj wieczorem pokaz i muszę wpaść na chwilę do agencji żeby ogarnąć co i jak. A potem mam na szczęście do wieczora wolne.
-Pokaz ?! O matko zawsze chciałam być na pokazie mody.- Cam krzyknęła.
-Jejku, ja też.- Również się ożywiłam.- Dobra to my spadamy, nie przeszkadzamy bo się spóźnisz.
-Oj dajcie spokój. Nic się nie stanie jak się chwilkę spóźnię.- Machnęła ręką.- Macie jakieś plany na dzisiejszy wieczór ?- Zapytała z uśmiechem.
-Nie.- Pokręciłam głową i spojrzałam na Cammie która zrobiła to samo.
-To co powiecie na obejrzenie pokazu ? Na żywo ?
-Tak !- Razem z Cammie aż podskoczyłyśmy z radości.-Naprawdę nas tam zabierzesz ?- Nie dowierzałam.
-Jasne, czemu nie.- Wzruszyła ramionami.
-O matko, ale się cieszę.
-Ale w co ja się ubiorę ?- Zaniepokoiła się Cammie.
-Dobra dziewczyny, mam pomysł.- Powiedziała Em.- Podjedziemy teraz szybko do agencji. Ja załatwię to co mam załatwić, wy możecie się w tym czasie rozejrzeć. Obejrzeć wybieg, garderoby i takie tam, a potem pojedziemy na zakupy. Co wy na to ?
-Nam pasuje.- Odpowiedziała Cam.
-A to nie będzie kłopot ?
-Nie no coś ty. To dla mnie przyjemność że możemy razem spędzić dzień.- Uśmiechnęła się.
-Dziękujemy ci.
-Nie ma za co. To czekajcie dziewczyny pójdę się szybko ogarnąć i jedziemy. Rozgośćcie się. W lodówce jest coś zimnego do picia. Weźcie sobie coś do jedzenia, włączcie TV czujcie się jak u siebie.- Powiedziała i pobiegła po schodach na górę. Cam poszła do lodówki i wyjęła z niej 2 puszki pepsi. Ja rozwaliłam się na kanapie włączając telewizor. Po chwili usiadła obok mnie Cam podając mi puszkę. Otworzyłam ją i upiłam z niej łyk. Posiedziałyśmy tak i po jakichś 15 minutach zeszła gotowa Emilie. Wyglądała świetnie jak zwykle zresztą. Miała na sobie granatową błękitną koszulę wpuszczoną w jeansowe szorty.- To chodźcie. -Powiedziała chwytając torebkę i klucze od samochodu. Wyłączyłyśmy telewizor i wyszłyśmy przed dom. Em zamknęła dom i jednym przyciskiem otworzyła garaż, a moim oczom ukazał się piękny biały kabriolet. Otworzyłam z wrażenia usta i spojrzałam na przyjaciółkę. Miała minę podobnie jak ja. Ona również na mnie spojrzała i uśmiechnęła się do mnie szczęśliwa.- No wsiadajcie.-Krzyknęła Emilie. Nawet nie zauważyłam jak wsiadła do samochodu i wyjechała z garażu. Posłusznie wsiadłyśmy do samochodu. Ja z tyłu bo Cam była szybsza i zajęła miejsce z przodu, ale nie narzekałam bo byłam już zbyt podekscytowana dzisiejszym dniem. Em włączyła radio i odjechała z podjazdu w kierunku jak mniemam agencji. Po 20 minutach jazdy zaparkowałyśmy pod sporym budynkiem z szyldem "MaxModels" co oznaczało, że jesteśmy na miejscu.- Jesteśmy.- Poinformowała nas Em wysiadając z samochodu. My postąpiłyśmy tak samo.- To nie zajmie mi długo. Najwyżej jakieś pół godziny. Jak chcecie chodźcie ze mną, albo rozejrzyjcie się w studiu.- Powiedziała z uśmiechem idąc w stronę jakiegoś pokoju a my za nią.
-Ok, nareszcie jestem wolna.- Westchnęła Em wsiadając do samochodu.
-Jej strasznie męcząca ta praca modelki. Ale jaka fajna. Ja od dziecka marzyłam żeby być modelką.- Rozmarzyłam się.
-No, masz możliwości zrealizować marzenie.- Mówiła odpalając silnik.
-Oj, nie prawda.-Machnęłam ręką.
-To co dziewczyny ? Gotowe na zakupy ?- Pisnęła podekscytowana Em i ruszyła w stronę centrum handlowego. Na miejscu byłyśmy bardzo szybko ponieważ Emilie nie należy do tych ostrożnych kierowców. Od razu popędziłyśmy do środka zastanawiając się od czego zacząć.- Ok, mamy dokładnie 4 godziny.- Powiedziała Em patrząc na zegarek.- O 18:00 mam być na miejscu, pokaz zaczyna się o 19:00 więc znajdźmy jakieś super ciuszki dla was, potem muszę was jeszcze umalować i uczesać. Jeśli się zgodzicie ?- Mówiła to z takim entuzjazmem. Widać że bardzo lubi to co robi i zna się na rzeczy więc tylko uśmiechnęłyśmy się w odpowiedzi. Przymierzyłyśmy z Cam masę sukienek. Po 2 godzinach poszukiwań wreszcie znalazłyśmy coś odpowiedniego. Po zrobionych zakupach pojechałyśmy do domu Emilie naszykować się na pokaz. Byłam taka podekscytowana jak nigdy dotąd. Cammie również wyglądała na szczęśliwą.
-Kocham zakupy, ale jednak jest to męczące zajęcie.- Wysapała Cam siadając na krześle przy blacie kuchennym.
-Zwłaszcza gdy masz do przymierzenia masę ciuchów.- Powiedziałam siadając obok niej i popijając zimny napój z lodem podany przez Em.
-Dziewczyny, przynajmniej macie super kreacje na pokaz. Wyglądacie w nich nieziemsko. Zobaczycie, wszyscy będą się na was patrzyć. Wierzcie mi.- Uśmiechnęła się opierając się o blat przed nami.- Dobra, nie ma co gadać. Musimy się szykować. Bo nie zdążymy.- Rozbudziła się patrząc na zegarek który wskazywał nieco po 16:30.- Szybko, szybko. Cam do łazienki na górze a ty Alishia na dole. W szafkach macie ręczniki. Weźcie szubko prysznic, a ja po was.- Popędziłam w wyznaczone miejsce. Szybko zrzuciłam z siebie ciuchy i wskoczyłam pod prysznic. Po paru minutach orzeźwienia wyszłam spod prysznica. Założyłam bieliznę a na to moje poprzednie ciuchy i wyszłam z łazienki do kuchni gdzie siedziała Em.- O już ? Dobra to ja teraz szybko wezmę prysznic i was wyszykuję.- Powiedziała i zniknęła za drzwiami łazienki. Ja usiadłam tak jak poprzednio na krześle przy blacie kuchennym. Po chwili dołączyła do mnie Cam. Nie musiałyśmy długo czekać na Em. Gdy tylko wyszła z łazienki udałyśmy się do jej pokoju.- To która pierwsza do stylizacji ?- Zapytała z uśmiechem Em wyciągając wielki kuferek z kosmetykami. Mi włosy upięła w koka i powyjmowała kilka niesfornych kosmyków i zrobiła delikatny makijaż podkreślający oczy KLIK , a Cam lekkie fale i również bardzo delikatny, dziewczęcy makijaż KLIK . Kiedy Emilie uczesała nas i umalowała nadszedł czas żebyśmy się ubrały. Włożyłyśmy sukienki które dziś kupiłyśmy. MOJA koloru brązowego na dwóch grubych ramiączkach, krótka z dużą ilością falbanek. A sukienka CAM w odcieniach pudrowego różu, falbankowa z kokardkami na całej jej długości po prawej stronie. Do tego obie włożyłyśmy buty na obcasie pasujące do całych kreacji.-No pokażcie się dziewczyny.- Powiedziała Em stając w progu drzwi i kubkiem kawy w ręce. Stanęłyśmy z Cam obok siebie robiąc pozę tym samym przyglądając się w wielkim lustrze. Wyglądałyśmy dobrze. Nie chciałyśmy się tak strasznie stroić bo to nie my mamy wyglądać zniewalająco tylko modelki.- Wow, jest świetnie. Wyglądacie prześlicznie.
-Dziękujemy Em. To dzięki tobie.
-I dziękujemy że nas zabierasz na ten pokaz. Naprawdę nie masz pojęcia jak jesteśmy ci wdzięczne.- Podeszłyśmy do Em i przytuliłyśmy ją.
-Oj dziewczyny dla mnie to naprawdę nie problem. Cieszę się że będę miała was na publiczności.- Uśmiechnęła się szeroko.- Dobra będziemy się zbierać.-Em jako że przebierać będzie się dopiero na miejscu miała na sobie zwykłe jeansy i bluzę. Zeszłyśmy na dół po schodach gdzie czekało na nas nie lada zaskoczenie ponieważ chłopcy leżeli porozwalani w całym salonie. Liam i Louis leżeli na fotelach a Harry zajmował całą kanapę. Leżał na brzuchem z głową pod poduszką. Za to Niall siedział na podłodze przed telewizorem i majstrował coś z pilotem od niego. Za to Zayn stał w kuchni nalewając sobie czegoś do szklanki. Chłopaki chyba nas nie zauważyli. Zajęci byli narzekaniem jacy to oni są zmęczeni.
-Padam na twarz.- Powiedział Harry nawet się nie podnosząc.
-Chłopcy!- Krzyknęła uradowana Em i rzuciła się na swojego chłopaka.
-Hej Em.- Powiedział Zayn podnosząc głowę znad szklanki, a kiedy zobaczył nas wypluł zawartość swoich ust z powrotem do naczynia krztusząc się.
-Zayn nic ci nie jest ?- Zapytałam z troską podchodząc do niego i klepiąc go lekko w plecy.
-Nie nie. Hej Alishia.- Uśmiechną się do mnie uspokajając swój oddech. Cam poszła przywitać się z Niallem.
-A co wy tu robicie ?- Zapytał półprzytomny Liam.
-Zabieram dziewczyny na pokaz.- Odpowiedziała Emilie siedząc na kolanach Louisa.
-A to dzisiaj. Przepraszam kochanie że mnie nie będzie.
-Nic nie szkodzi, rozumiem.- Pocałowali się lekko. Ooo jacy oni słodcy. Tworzą taką ładną parę,- Dobra my się zbieramy.- Powiedziała wstając. Podeszłyśmy do drzwi.
-Pięknie wyglądacie.- Podniósł na chwilę głowę Harry patrząc na nas lecz widać, że zrobił to z trudem po czym znowu opuścił ją na kanapę.
-Dzięki Harry.-Odpowiedziałam za nas.-To na razie chłopaki.- Wyszłyśmy.
Gdy podjechałyśmy na miejsce już pod nią roiło się od gości chociaż pokaz zaczyna się dopiero za niecałą godzinę, ale to nie równało się z tym co działo się za kulisami. Tam panował kompletny chaos. Modelki biegały po całej garderobie półnagie z jednym butem w ręku, niepomalowane, nieuczesane i cała ekipa kosmetyczek i fryzjerek musi się nimi zająć żeby wyglądały nieziemsko. Em musiała do nich dołączyć, a nam powiedziała żebyśmy znalazły sobie jakieś dobre miejsca na widowni. Poszłyśmy we wskazanym przez Em miejscu. Wybieg wyglądał pięknie. Ogólny wystrój sali zrobił na mnie wielkie wrażenie. Biała scena podświetlana była kolorowymi światłami, dookoła wybiegu porozstawiane były krzesła. W tle słychać było cichą muzykę. W rogu pomieszczenia znajdował się mały barek z którego ludzie już korzystali, a było ich na sali sporo. Poubierani elegancko, mężczyźni głównie w garniturach, a kobiety w sukienkach lub eleganckich zestawach. My z Cam nie odstawałyśmy od reszty. Nie marnowałyśmy z Cam czasu dlatego podeszłyśmy do baru i zamówiłyśmy sobie po zimnym napoju które okazały się tu za darmo dla gości. No nie powiem poczułam się wyjątkowo. Zaczęłyśmy się nudzić więc Cam wlazła na wybieg i zaczęła po nim chodzić i udawać modelkę. Próbowałam ją z niego ściągnąć bo nie wiedziałam czy to dozwolone, ale zamiast ja ją ściągnąć ona mnie na niego zaciągnęła i już po chwili obie wygłupiałyśmy się biegając po wybiegu. Cieszyło mnie jedno. Nikt na nas nie zwracał uwagę. Wszyscy byli zajęci rozmowami. Nagle światła zgasły i został podświetlony tylko wybieg, ludzie zaczęli zajmować miejsca na widowni, a my z Cam zrobiłyśmy tylko dziwne miny i szybko zeszłyśmy z wybiegu i zajęłyśmy miejsca w pierwszym rzędzie. Na wybieg wyszedł jakiś facet zaczął coś gadać, zapowiadać, ale mało co go słuchałam bo nie mogłam się już doczekać pokazu. Nareszcie mężczyzna zszedł z wybiegu, a z głośników wydobyła się głośna muzyka, a wraz z nią na wybieg zaczęły wychodzić modelki. To było niesamowite dziewczyny wyglądały olśniewająco, a to co sobą reprezentowały również mi się podobało. Kolekcja bardzo przypadła mi do gustu. Dużo modnych kolorów, piórka, falbanki, futerka, frędzelki, azteckie i zebrzaste wzory wszystko bardzo mi się podobało. W końcu na wybieg wyszła Emilie w pięknej brzoskwiniowej sukience jakby z piór. Przed kolana. Wyglądała po prostu bosko. Pokaz zakończył się bardzo hucznie. Było konfetti, szampan i after party. Em odstawiła nas do domów późnym wieczorem. Od razu położyłam się spać.

____________________________

Booże nareszcie napisałam rozdział. Wiem że to rzadkość u mnie no ale cóż. Przepraszam że tak rzadko dodaję i nie będę się tłumaczyć że nie mam czasu czy coś bo w sumie mam czas, ale mi się po prostu zwyczajnie nie chce. No taka już jestem. Leniwa xD No ale naprawdę poooostaram się dodawać częściej w miarę możliwości. Zwłaszcza, że są wakacje, a mi się jak na razie nudzi :P Wgl rozdział nudny i beznadziejny. Przepraszam ;c Do następnego.